W miniony weekend na moje zaproszenie gościł w Polsce wiceprezydent Światowej Federacji Luterańskiej bp Tamas Fabiny z Węgier.
Oprócz udziału w nabożeństwie przewidzieliśmy wiele czasu na rozmowy. Po raz kolejny doświadczyłem tego jak bardzo potrzebne są spotkania twarzą w twarz i bezpośredni kontakt, którego nie zastąpią żadne inne środki komunikacji.
Odczuwam wyraźnie, jak bardzo mocno we współczesnym świecie rozwinęła się przestrzeń wirtualna (nawet ten tekst jest upubliczniony na płaszczyźnie Internetu). Nie jest ona jednak w stanie zastąpić spotkania z drugim człowiekiem. Wtedy, gdy mamy okazję do tego, aby wspólnie rozmawiać, spacerować, zwiedzać wystawy, jeść posiłki poznajemy się bliżej i możemy nawiązywać – moim zdaniem – o wiele prawdziwsze i głębsze relacje.
Wizyta bpa Tamasa potwierdziła moje wcześniejsze doświadczenia. Wiem, że również można porozumiewać się poprzez nośniki elektroniczne, ale podczas bezpośredniej rozmowy komunikujemy się nie tylko werbalnie. Odbieramy również mowę ciała oraz łatwiej wyczuwamy emocje.
Nigdy podczas takich spotkań nie omijam trudnych tematów. Uważam, że jest to doskonała okazja, aby przedstawić swoje wątpliwości czy zastrzeżenia. Takie podejście otwiera rozmówcę, który również ma swoje wątpliwości czy też nie do końca rozumie pewne postawy i decyzje. Otwartość i szczerość są podstawą do założenia dobrych fundamentów wzajemnych relacji.
Na bazie kilkudniowych spotkań można dalej rozwijać kontakty. Łatwiej jest korespondować czy prowadzić rozmowy telefoniczne, bo rozmawiamy z kimś, kogo znamy.
Biskupa Tamasa Fabiny’ego poznałem pięć lat temu. W międzyczasie spotkaliśmy się kilkukrotnie przy różnych okazjach np. we Wrocławiu podczas Europejskiego Spotkania Chrześcijan. Jednak dopiero ta wizyta, która nie była “przy okazji”, pozwoliła na głębsze poznanie i to nie tylko w kontekście prywatnym, ale też na gruncie Kościoła. Było dla nas jasne, że spotykamy się po to, aby rozmawiać.
Jestem wdzięczny, że bp Fabiny znalazł czas, aby przylecieć do Polski nie dlatego, że obchodzimy jakiś jubileusz, ale po to, by zacieśnić relacje i porozmawiać o naszej wspólnej roli, jaką mamy do spełnienia w Światowej Federacji Luterańskiej.
,,Nie jest ona jednak w stanie zastąpić spotkania z drugim człowiekiem. Wtedy, gdy mamy okazję do tego, aby wspólnie rozmawiać, spacerować, zwiedzać wystawy, jeść posiłki poznajemy się bliżej i możemy nawiązywać – moim zdaniem – o wiele prawdziwsze i głębsze relacje.”
,,Wiem, że również można porozumiewać się poprzez nośniki elektroniczne, ale podczas bezpośredniej rozmowy komunikujemy się nie tylko werbalnie. Odbieramy również mowę ciała oraz łatwiej wyczuwamy emocje.”
Nie wszystko pamiętam, ale takie rzeczy jak wspólne spacery, spotkania w kawiarni (ze względu na studencki budżet posiłki w stołówce), a już obserwowanie mowy ciała i wyciąganie z nich daleko idących wniosków, to to pamiętam doskonale. Oczywiście niewerbalna komunikacja była creme dela creme w tym wszystkim. Ale to były inne czasy, bez internetu, a i z telefonami (stacjonarnymi) było ciężko.
Relacja przebija wszelkie komunikaty dla prasy ze spotkań wysokiego szczebla dyplomacji tzw. minionej epoki. Z prezentowanej treści czytelnik dowiaduje się, że emocje i wrażenia są o wiele ważniejsze niż poruszane tematy i prezentowane werbalnie stanowiska. Jestem pełen podziwu, bo to niezwykła sztuka, by w taki sposób zrelacjonować spotkanie biskupów luterańskich z dwóch krajów o podobnej nie tylko w ostatnim stuleciu historii.
Szanowna/y Pani/Panie
Relacje z wizyty ks. bpa Tomasa Fabiny można przeczytać na stronach bik.luteranie.pl oraz luter2017.pl. Zapraszam.
Z poważaniem
Jerzy Samiec