Oczekuję odpowiedzialności

Światowa Federacja Luterańska wydała z okazji jubileuszu 500 lat Reformacji materiały studyjne, w których został zamieszczony dokument „Kościół i zaangażowanie publiczne.” (link do wersji polskojęzycznej). Znajdziemy w nim wyjaśnienie rozumienia zaangażowania się Kościoła w przestrzeń publiczną z perspektywy luterańskiej.  Nie jest moim celem analiza tego dokumentu, chcę jednak odesłać do niego.o tych, którzy obecnie zastanawiają się, jaką pozycję powinien przyjąć Kościół wobec burzliwych wydarzeń politycznych w naszej Ojczyźnie.

Jedno jest pewne, że jako Kościół mamy się angażować „w przestrzeń publiczną – nie pomimo naszej wiary, ale nią inspirowani.”

Jak chyba każdy obywatel, jestem mocno zaniepokojony wydarzeniami, które dzieją się obecnie w naszym parlamencie. Jestem świadomy, że w demokratycznych wyborach został powierzony mandat partii, która otrzymała większość. Dobrze jest, gdy sprawujący rządy starają się dotrzymywać przedwyborczych obietnic. Tak powinno być, gdyż wtedy wzrasta zaufanie obywateli do polityków, które może się przełożyć na większe zaangażowanie i odpowiedzialność za dobro wspólne, choćby przez większą frekwencję wyborczą. Przecież prawie połowa (ponad 49 %) nie wzięła udziału w ostatnich wyborach!

Dlaczego więc czuję się zaniepokojony?

Odpowiedź jest prosta: nie zgadzam się ze stylem podejmowania fundamentalnych rozstrzygnięć dla naszej Ojczyzny.
Jestem zdumiony, że od samego początku Sejm obradował nocą. Przecież parlamentarzyści są tylko ludźmi, którzy podlegają prawom natury. Ich zmęczenie musi przekładać się na emocje i tym samym na podejmowane decyzje.

Nie mogę zrozumieć, dlaczego w tak ważnych kwestiach jak sprawa zmian w Sądzie Najwyższym, proceduje się w tak ekspresowym tempie. Słucham argumentów strony rządzącej i usłyszałem, że jest potrzebna reforma sądownictwa, między innymi Sądu Najwyższego i że jest to realizacja obietnicy wyborczej.

Mimo to pojawiają się zasadnicze pytania:

Co takiego dzieje się, że jest ona przeprowadzana w trybie, który pomija możliwość konsultacji społecznych?

Dlaczego ustawa jest zgłaszana nocą, a pięć dni później jest procedowana? Dlaczego jest przeprowadzana w takim pośpiechu jakby zagrażało nam jakieś niebezpieczeństwo ze strony Sądu Najwyższego?

Domniemywam, że wnioskodawcy są przekonani, że projekt ustawy jest bardzo dobry. Dlaczego więc nie dać czasu obywatelom, aby się z nim zapoznali? Aby mieli czas na zadanie pytań? Czemu nie możemy wysłuchać poważnych debat pomiędzy przeciwnikami i zwolennikami proponowanych rozwiązań?

Dlaczego Sejm przypomina oblężoną twierdzę z płotami, policją, armatkami wodnymi, tak jak za czasu stanu wojennego? Przecież żyjemy w wolnym kraju, jesteśmy członkami Unii Europejskiej, NATO, nie grozi nam wojna. Dla mnie takie tempo prac byłoby usprawiedliwione jedynie w wypadku zagrożenia wojną.

Oczekuję od sprawujących władzę wyciszenia emocji poprzez zwolnienie tempa prac nad ustawami, które są fundamentalne dla funkcjonowania państwa.

Przecież mając taką większość w obu izbach parlamentarnych, rządzący nie muszą obawiać się porażki. Mogą pozwolić na dłuższą debatę, aby przekonać społeczeństwo do zaproponowanych rozwiązań lub spokojnie skorygować projekt, aby zapisy ustawy były najlepsze z możliwych.

A przede wszystkim oczekuję konsultacji społecznych przed podejmowaniem tak zasadniczych zmian.

Jako przedstawiciel Kościoła luterańskiego i Kościołów zrzeszonych w Polskiej Radzie Ekumenicznej chciałbym mieć możliwość zadania pytania o rozumienie pewnych zapisów.

Gdyby dano mi szansę, prosiłbym o doprecyzowanie i wyjaśnienie choćby zapisu znajdującego się w uzasadnieniu do projektu:

„Stosownie do powyższego uznać należy, że w państwie demokratycznym, w którym jedną z podstawowych zasad konstytucyjnych jest zasada rządów prawa, które urzeczywistniać ma określone wartości, niezbędne jest, aby interpretacja dokonywana przez Sąd Najwyższy, była zgodna nie tylko z wymogami praworządności formalnej, ale także uwzględniała kontekst aksjologiczny. W życiu społecznym, poza normami prawnymi, funkcjonuje także system norm i wartości niestypizowanych w ustawach, ale równie ugruntowany, wywodzący się z moralności czy wartości chrześcijańskich. Sprawiedliwość społeczna odgrywa rolę zasady, wzorca, ideału; jest przeniesieniem etycznej i prawnej idei sprawiedliwości w sferę stosunków społeczno-gospodarczych. Konflikt pomiędzy wyznawanymi wartościami, a obowiązującym prawem wywołuje poczucie niesprawiedliwości. Sąd Najwyższy w swych orzeczeniach winien ów dualizm uwzględniać.”

Moje pytanie dotyczy oczywiście „wyznawanych niestypizowanych wartości”. Czy stosowanie „moralności czy wartości chrześcijańskich” ma dotyczyć wszystkich, nawet tych, którzy są wyznawcami innych religii np. judaizmu, islamu, buddyzmu czy są po prostu niewierzącymi?

Po drugie, które wartości chrześcijańskie będą brane pod uwagę? Mamy co najmniej trzy główne nurty chrześcijaństwa, wschodnie, rzymskokatolickie i ewangelickie. Co prawda poprzez ruch ekumeniczny nastąpiło znaczne zbliżenie pomiędzy Kościołami, ale jednak nadal na kilka kwestii mamy różne poglądy. Ewangelicy różnią się od rzymskich katolików na przykład w podejściu do antykoncepcji czy zapłodnienia in vitro itd.

A jeżeli chodzi o wartości prezentowane przez Kościół większości to należy to wprost powiedzieć: nie wiem tylko czy będzie to zgodne z Konstytucją, a poza tym jestem przekonany, że i Kościół rzymskokatolicki byłby przeciwny takim zapisom

Oczywiście moje wątpliwości mogłyby być rozwiane poprzez doprecyzowanie wypowiedzi. Dlatego tak ważne jest, aby uchwalając istotne ustawy dać obywatelom (suwerenowi) szansę na zapoznanie się z projektami, na zadanie pytań, wniesienie swoich uwag czy wyrażenie wątpliwości.

Chciałbym żyć w europejskim państwie, w którym rządzący w przemyślany i spokojny sposób dokonują reform. Proszę więc o wyhamowanie tego niczym nieuzasadnionego tempa prac nad ustawami.

Mam nadzieję, że rozsądek weźmie górę nad emocjami przede wszystkim ze strony silniejszych, co wpłynie też na uspokojenie opozycji, a tym samym przywróci pokój w kraju.

I na koniec chciałbym nam wszystkim, wierzącym, przypomnieć, że mamy nieść w Imieniu naszego Zbawiciela pokój i miłość. Zachęcam do modlitwy o naszą Ojczyznę zgodnie z nakazem apostoła Pawła z Listu do Tymoteusza:

„Przede wszystkim więc napominam, aby zanosić błagania, modlitwy, prośby, dziękczynienia za wszystkich ludzi, za królów i za wszystkich przełożonych, abyśmy ciche i spokojne życie wiedli we wszelkiej pobożności i uczciwości. Jest to rzecz dobra i miła przed Bogiem, Zbawicielem naszym, który chce, aby wszyscy ludzie byli zbawieni i doszli do poznania prawdy.” (1 Tm, 2, 1-4)

komentarze

  1. Tad

    Czy cytat z 1 Tym, 2,1-4 jest dla każdej sytuacji? Gdyby „zanosić błagania, modlitwy, prośby, dziękczynienia… za królów i za wszystkich przełożonych” (bez wyjątku) Hitler, jego SS, SD, Keitel, Hess, blokleiterzy, gauleiterzy etc. rządziliby z błogosławieństwem wiernych temu cytatowi, jeżeli w ogóle tacy ocaleliby. Alianccy żołnierze nie nacisnęliby spustów karabinów, moździerzy, armat, nie spuściliby ani jednej bomby i nie uruchomili żadnego czołgu, gdyby nie mieli przeświadczenia, że walczą z władzą nie tylko nie godną modlitwy, ale zasługującą na potępienie. W cytowanym cytacie Ap. Paweł zwraca się do garstek pierwszych chrześcijan, nie mających wpływu na losy imperium. Postawa modlitwy za wszystkich pozwalała im skupić się na rychłym powrocie Pana ( w świetle rychłego powtórnego przyjścia Jezusa angażowanie się w sprawy tego świata nie miało sensu). Do późniejszych wieków i czasów współczesnych odnosi się Apokalipsa. Trudno wymagać, by modlić się i dziękować za „strąconego na ziemię szatana” i jego rządzący personel. Toteż Pismo Święte należy cytować mądrze, to jest odczytywać je w kontekście historycznym z jednej strony, z drugiej – z wyczuciem ponadczasowego ducha i w zestawieniu z wszystkimi wersetami na dany temat (przy Ostatniej Wieczerzy Jezus polecił m.in. uczniom zaopatrzyć się w miecze i trzosy). Pozdrawiam.

  2. katoliczka

    Bardzo dziękuję za te mądre słowa. To prawda, my katolicy chcielibyśmy bardzo usłyszeć takie przesłanie od naszych hierarchów. Czy mają ” za wiele do stracenia” ( majątków, wpływów , rozmaitych ułatwień ) , czy gubi ich pycha tego, który jest w większości, zatroskany o swoją pozycję, „układający się” z władzą, która zawsze jest dysponentem różnych dóbr i korzyści. Jak można obrażać cześć swoich wiernych, a potem oczekiwać zaangażowania i współpracy ? Naprawdę „Duch wieje kędy chce”. Jeszcze dziękuję księdzu biskupowi za te słowa.

  3. Karolina

    Konstytucja Rzeczpospolitej Polskiej w preambule odwołuje się do wartości chrześcijańskich, nie precyzuje jakiego nurtu.
    Zgadzam się, że w tak ważnych sprawach, jak te, o które toczy się teraz bój na polskiej scenie politycznej, pośpiech nie jest wskazany, a społeczeństwo ma prawo do rzetelnych informacji i zadawania pytań. Pytań skierowanych do swoich przedstawicieli, których wybrali w demokratycznych wyborach.
    Polecam przesłanie papieskie: „Wartości chrześcijańskie duchowym fundamentem Europy” – skierowane do uczestników Europejskiego Kongresu Naukowego (2002 r,) – Jan Paweł II wskazuje tu na wartości chrześcijańskie dotyczące m.in. „godności osoby; świętości życia ludzkiego; centralnej roli rodziny opartej na małżeństwie; wagi wykształcenia; wolności myśli, słowa oraz głoszenia własnych poglądów i wyznawania religii; ochrony prawnej jednostek i grup; współpracy wszystkich na rzecz wspólnego dobra; pracy pojmowanej jako dobro osobiste i społeczne; władzy politycznej pojmowanej jako służba, podporządkowanej prawu i rozumowi, a «ograniczonej» przez prawa osoby i narodów”.
    Wartości chrześcijańskie, to te, które przekazał na Jezus Chrystus.
    A my nie relatywizujmy: „Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi”. Stawiajmy konkretne pytania, wymagajmy jasnych, precyzyjnych odpowiedzi – od obu stron debaty politycznej. Pozdrawiam serdecznie.

  4. Pawelak Kamil

    Nie ulica, lecz urna służy wyrażeniu sprzeciwu wobec władzy politycznej, bądź też poparcia takowej.

  5. Natalia

    Również przyłączam się do podziękowań za tak ważny i potrzebny wpis. Wypowiedź księdza biskupa jest wyważona i pełna szacunku, a jednocześnie konkretnie wskazująca na zagrożenie z jakim się obecnie spotykamy. Uważam, że wszelkie „mniejszości” czy to wyznaniowe czy inne powinny być szczególnie wyczulone na próby ograniczenia swobód obywatelskich przez rządzących. Nie dziwi mnie zatem głos księdza biskupa, wydaje się on być dowodem ogromnej odpowiedzialności za swoich wiernych i kościół.

  6. Ursus Senex

    Szanowny Księże Biskupie
    Na zadane pytanie o jakich wartościach chrześcijańskich mówi ustawa, odpowiedź jest banalnie prosta.
    Przykazanie „Nie kradnij” do niedawna było interpretowane jako „Nie kradnij mało”. Za batonik o wartości ok. 2 zł „sądy” skazywały na więzienie, kradzież wielu milionów była praktycznie bezkarna (choćby „karuzele VAT”). Od tej reguły bywały wyjątki – drobne kradzieże dokonywane przez sędziów na ogół byłyn bezkarne na skutek solidarności „kasty” czyli de facto mafii w togach. Tym bardziej bezkarne były drastyczne naruszenia etyki sędziowskiej, za które w cywilizowanym kraju taki sędzia zostałby dożywotnio wydalony z tego grona.
    Jestem pewny, że Łukasz Siemiątkowski („tata tasiemka”), kierujący pracą przedwojennej warszawskiej dintojry czy prezydiujący łódzkiej Menachem Bornsztajn („ślepy Maks”), komuś takiemu jak Małgorzata Gersdorf ręki by nie podali.
    Rozumiem zastrzeżenia Księdza Biskupa do formy przeprowadzania tych zmian, istotnie nieeleganckich. Ale są one konieczne – zbyt wiele ludzkich krzywd ma na sumieniu zgraja w togach, kalająca saymbol orła, który ma na swych łańcuchach.
    A zgiełk podnoszony w obronie tej skorumpowanej organizacji przez ludzi z pozoru inteligentnych, przypomina nieśmiertelny aforyzm księcia Franciszka de La Rochefoucauld:
    Nie ma większego głupca niż wykształcony głupiec!

  7. Wald13

    Szanowni Państwo ! ks. Jerzy Biskupie Samcu !
    Piszę to by dać świadectwo prawdy mojemu Ojcu, od zawsze Ewangelikowi. Mówił On o moralnym imperatywie wiernych temu wyznaniu. Nie słuchałem Go. Po konfirmacji straciłem łaskę wiary. Nie wierzę w żadnego Boga. Dziwię się innym ludziom, a może im zazdroszczę, którzy wierzą. Uważam że do godnego przeżycia życia, wystarczy być dobrym człowiekiem, szanującym poglądy innych ludzi i w żaden sposób nie robiącym im krzywdy – ani fizycznej ani psychicznej.
    Dlatego szanuję zdanie, opinię ks. Biskupa. Szacunek.
    Dlatego denerwują mnie opinie podobne do wyrażanych przez Pana R. Szmigileskiego. Tu brak szacunku. Ale wiem że takie opinie są. Mam dla takich ludzi dobrą wiadomość – medycyna nie jest bezsilna. To daje się leczyć.
    Pozdrawiam Serecznie uczestników tego forum

  8. Ania

    Nie jestem wierząca, ale jako obywatelka dziękuję za te słowa rozsądku

  9. Sonia

    Przyłączam się do podziękowań za tak mądre i potrzebne słowa

  10. Adam

    Księże Biskupie,
    Bardzo dziękuję za mądry, wyważony i niezwykle potrzebny tekst. Nie wiedzę w nim (jak zarzucają niektórzy na tym forum) obłudy ani opowiadania się po jednej stronie sporu. Przeciwnie słyszę zachętę do modlitwy, rozwagi, spokoju, wzajemnego szacunku tak bardzo teraz potrzebnego. Życzę wiele Bożego błogosławieństwa i zapewniam o modlitewnej pamięci.

  11. Obserwator

    To jest bardzo potrzebny i mądry wpis. Ja także uważam, że sprawy kościelne i polityczne powinny być generalnie rozdzielone, jednak nie mam wrażenia, że ksiądz biskup chce siebie czy nasz Kościół stawiać po którejś ze stron sporu. Kto uważa, że kościoły lepiej by zrobiły milcząc w obecnym czasie niech rozważy czym milczenie skończyło się dla kościołów w latach 30. w Niemczech… Może przesadzam z kontekstem, ale myślę, że gdyby dziś żył Bonhoeffer, to zgodziłby się, że nie jest to czas milczenia.

  12. wychowana jako katoliczka

    @Pan Robert Szmigielski
    „I gdzie jest jakiś tekst Księdza Biskupa poświęcony grzechowi korupcji i zwykłego zlodziejstwa np przy okazji afer gospodarczych na których tracili ogromne pieniądze zwykli ludzie?” – pozwoli Pan, że odniosę się tylko do tego akapitu, „@Wychowany jako katolik” wyczerpał pozostałe. Otóż…

    Po pierwsze jest Pan gościem Bloga Księdza Biskupa. Jako (domniemywam) rzymski katolik (nie zdeklarował się Pan inaczej….) powinien Pan PRZEDE WSZYSTKIM szanować zasadę „szanowania Domu Gospodarza”. Od Gospodarza, którzy udziela nam gościny nie ŻĄDAMY a prosimy. Ewentualnie. Pisząc o „bełkocie” obraził Pan Gospodarza, czyli Księdza Biskupa. I w zasadzie w tym momencie można by zakończyć dyskusję, ale…

    Po drugie – jeśli oczekuje Pan (bo tak wynika z Pana Wpisu) odpowiedzi Księdza Biskupa – to może najpierw proszę zadać precyzyjne pytania. Czyli:
    – o jakie zarzuty korupcyjne Panu chodzi (konkretnie)
    – o jakim złodziejstwie Pan pisze i przez kogo popełnionym oraz dlaczego uważa Pan, że te akurat wskazane przez Pana sprawy miałyby być przedmiotem Tekstów Księdza Biskupa? Bo może ma Pan rację, ale na razie nie wiemy, o co dokładnie Panu chodzi.
    – o których aferach gospodarczych Pan pisze? (konkretnie)

    Oczywiście, nie liczę na to, że Pan odpowie. Choćby dlatego, że Ksiądz Biskup odniósł się już wcześniej wyczerpująco do Pana uwag. Pana milczenie cieszy. Sprawia wrażenie zastanowienia. Być może jednak i Pan skorzystał z tego… „bełkotu”… My z pewnością, i właśnie dlatego jesteśmy dumni, co wzbudza takie Pana ogromne zdziwienie. Pozdrawiam Pana serdecznie.

  13. Dariusz Handzel

    Składam podziękowania Księdzu Biskupowi za mężne stanowisko w sprawie aktualnej sytuacji w Polsce. Emocje społeczne sięgnęły zenitu, zatem należy dążyć do ich złagodzenia. Mówili o tym również publicyści kojarzeni z prawicą, tj. Andrzej Stankiewicz i Łukasz Warzecha. Nie rozumiem, dlaczego PiS świadomie narusza obowiązujące w UE zasady państwa prawa w imię neo-sanacyjnej ideologii, głoszącej „jak obsadzimy sądy własnymi kadrami, to wtedy wymiar sprawiedliwości będzie uczciwy i efektywny.” Nic podobnego. Doświadczenia Polski z lat 1926-1939 powinny być przestrogą dla współczesnych elit władzy. Polityka nie polega wyłącznie na grze sił czy eksponowaniu rzekomej wyższości moralnej. PiS przecenia zmiany personalne, nie doceniając znaczenia struktur i procesów socjologicznych. Oczekuję od Prezydenta RP zawetowania ustaw o SN i KRS oraz konkretnych inicjatyw ustawodawczych – jako wyborca Andrzeja Dudy i obywatel Polski. Jeżeli rządzący obóz wprowadzi w życie najbardziej kontrowersyjne przepisy, wówczas może mieć trybunał w Hadze pewny jak w szwajcarskim banku.

  14. wychowany jako katolik

    @ Robert Szmigielski
    Jesteś Pan niegrzeczny, określając słowa gospodarza tego blogu jako „bełkot”. Może zamiast wylewać swoje żale – albo raczej pomyje – wskaże Pan właściwe dla tej sytuacji wersety z Pisma Świętego? Chyba nie zbywa Panu – jak mniemam chrześcijaninowi – na znajomości tej księgi? A jeżeli nie potrafi Pan tego, to po co tu się Pan w ogóle produkuje?

  15. Wychowana jako katoliczka

    do Wychowanego jako katolik: Bracie – Twoja Wiara ma takie same podstawy jak nasza. To nie jest jakaś „inna” Wiara. To nie jest „inny” Jezus Chrystus. Ja też zostałam wychowana w duchu rzymskiego katolicyzmu, chociaż od dziecka tego nie akceptowałam, nawet nie wiedząc do końca dlaczego. Teraz, a niemłoda jestem – szukam tej drogi. Nie zanegowałam Wiary. Ani Boga. Zanegowałam instytucję. Zanegowałam jawne łamanie zasad Wiary, przez tych, którzy powinni być Jej głównym świadectwem. Czytaj Słowo Boże. Znajdziesz odpowiedzi.

  16. Ola

    Ciesze sie ze pojawila sie publiczna wypowiedz ksiedza Biskupa dotyczaca tego co dzieje sie teraz w naszym kraju. Nie powinnismy chowac glowy w piasek, ale czus sie odpowiedzialni za nasz kraj. Dziekuje za ten tekst!

  17. Agnieszka B

    Jestem dumna z Biskupa mojego Kościoła 😀 Nie martwię się, by komentarz Biskupa miał być nieuprawnionym wsparciem jednej opcji politycznej i jej zwolenników, tak jak nie martwię się choćby o to w kontekście środowiska prawników UJ, które opublikowało rzetelny materiał, mający u podstawy troskę o obywateli: https://goo.gl/UfqnH4
    @Robert Szmigielski: Rozbawił mnie obraz i troska wokół „poprzedniej władzy rozpędzającej legalne demonstracje 11 listopada”… Widział Pan to „legalne zgromadzenie”…? Ja pamiętam raczej chaos typowych chuligańskich zamieszek, który sprawił, że tego dnia obawiam się spacerować z dzieckiem po Warszawie, wstydząc się takiego „świętowania”. Raczej zawsze smuciła mnie zachowawczość władz obawiających się naruszyć zasadę wolności zgromadzeń.

  18. Michał

    Wielki szacun. Szkoda ze katilocy tak nie umieją 😔

  19. borja

    Księże Biskupie

    Dziękuję za te piękne i mądre słowa. Serdecznie pozdrawiam.

  20. Wielbark

    Niektóre komentarze na blogu świadczą o jednym: w Polsce w wielu przypadkach dominuje wąziutkie myślenie partyjniackie, zaś Krzyż stał się z symbolu Męki Pańskiej poręcznym narzędziem do walenia oponentów po głowach. Może pora powiedzieć, że kto posługuje się Krzyżem z logo swojej partii – zwłaszcza dotyczy to partii deklarujących się jako „chrześcijańskie” i „respektujące tradycyjne wartości” – i wysuwa to logo na plan pierwszy pod hasłem „Pan jest tylko z nami”, nie jest żadnym chrześcijaninem. To poganin, dla którego Krzyż jest tylko narzędziem, wartości ewangeliczne rodzajem menu,z którego można wybierać co się podoba, zaś agresywane partyjnactwo – treścią życia.

  21. Teresa

    Nie słyszałam tak konkretnej a jednocześnie biorącej w obronę zwykłych wyborców, bardzo zaniepokojonych poczynaniami obecnego rządu, wypowiedzi przedstawiciela episkopatu Kościoła rzymsko-katolickiego. W coraz bardziej nasilającym się konflikcie instytucjonalny kościół nie upomina się o słabszych. Dziękuję.

  22. Kazimierz Bem

    Bradzo dobre. Dziękuję

  23. Dariusz

    ja nie jestem dumny, a raczej zażenowany, szkoda, że Biskup tak bardzo się nie troszczył o chrześcijańskie wartości za poprzedniej władzy i nie myślał o aktualizacji ustawy o stosunku państwa do naszego Kościoła i np. o wywalczenie możliwości przywrócenia terminu składania wniosków na zwrot zabranego nam po wojnie mienia…. z resztą lepiej by było jakby nasz Kościół trzymał się jak najdalej od polityki, bo z bliskich związków z polityką i politykami rodzą się same problemy dla wiarygodności ewangelicznego przekazu…

  24. Robert Szmigielski

    Książe Biskupie!
    Proszę mi przypomnieć publiczną wypowiedź, tekst kazalny lub fragment blogu Księdza Biskupa w którym to z równą troska pyta Ksiądz Biskup o losy Kraju i obywateli gdy radziła liberalna koalicja a policja mogła rozpędzać legalne demonstracje np 11 listopada – używając znacznie większych sił? Proszę mi przypomnieć jakikolwiek tekst Księdza Biskupa wyrażający troskę o demokrację i obywateli gdy policjanci kopali lub stosowali wobec slusznie i nie slusznie zatrzymanych przemoc fizyczną na posterunkach? Gdzie z taką troska o obywateli i Państwo napisał Ksiądz cokolwiek gdy sądy odbieraly rodzicom dzieci z powodu niedostatku, tolerowały korupcję wśród liberalnych polityków, skazywały na ogromne wyroki grzywien redakcje krytyczne wobec rządzących w latach 2007 – 2015, niszczyły dorobek życia drobnych przedsiębiorców czy wypuszczały komunistycznych zbrodniarzy jednocześnie skazując protestujących przeciwko owym wyrokom? I gdzie jest jakiś tekst Księdza Biskupa poświęcony grzechowi korupcji i zwykłego zlodziejstwa np przy okazji afer gospodarczych na których tracili ogromne pieniądze zwykli ludzie? Czy poświęcił Ksiądz Biskup jeden tekst emigracji zarobkowej Polaków którzy opuścili Ojczyzne wyjeżdżając do Europy Zachodniej? O kazania lub fragmenty bloga poświęconego obronie nienarodzonych dzieci z zespołem Downa nie pytam, bo i w tej sprawie zamiast biblijnej postawy – tak, tak lub nie, nie – zajmuje Ksiądz Biskup i Kościół stanowisko nijakie i miałkie.

  25. Bogusia

    Ja też jestem dumna z bycia Ewangelikiem i dumna z takiego Biskupa Kościoła, który daje przykład miłości chrześcijańskiej. Dziękuję za słowa mądre, zrównoważone i ludzkie.

  26. GKAp

    Bycie Ewangelikiem nie oznacza do końca popierania wszelkich liberalnych poglądów i zgadzaniem się na przyjmowanie uchodźców zamiast pomoc na miejscu, na popieranie opozycji, która nie potrafi sklecić żadnej sensownej ustawy, bo jej celem jest obalenie rządu ponad wszystko, bo….jest dla nich zagrożeniem? Szanowny Biskupie…gdy ogląda się TVP i TVN można odnieść wrażenie, że dzienniki przedstawiają dwa odmienne państwa. Kto mówi prawdę? Może warto sobie odpowiedzieć na pytanie, który rząd zrobił dla Polaków więcej w ostatnich latach, niż obecny…a jeżeli Biskup Kościoła opowiada się po jednej stronie, to musi mieć świadomość tego, że w kościele, nad którym ma czuwać, osoby myślące inaczej mogą się czuć do tego stopnia źle, że odejdą….

  27. Wychowany jako katolik

    Zazdroszczę Wam wiary i Biskupa

  28. sobeix

    Biskup Samiec ma rację i tu muszę się z nim zgodzić, jak zwykle zwalają się przy wypowiedziach mądrych, ludzie którzy mają wąski tok myślenia i ciągle żyją nienawiścią i jakimś wydumanym żalem pretensjami

  29. Robert Szmigielski

    Cztery razy w powyższych komentarzach występują słowa jestem dumna lub dumny. Zachwytem na bełkotem politycznym ze strony Biskupa nie ma końca. No wiec spijajmy sobie z dziubkow. Pod pozorem troski o dobro wspólne Biskup w histerycznym tonie opowiada się po stronie liberalnej opozycji. Jednocześnie dopuszcza się manipulacji i kłamstw pisząc o armatkach wodnych pod parlamentem. Owszem armatki wodne były i to używane zimą razem z kulami i palkami przeciw gornikom, kibicom i przeciwnikom rządu liberalnego Donalda Tuska i Ewy Kopacz. Tego jednak, podobnie jak przetrzymywania w areszcie przez blisko 4 lata bez wyroku Macieja Dobrowolskiego Biskup nie chce pamiętać. Gdzie Biskup był wtedy?

    • biskupkosciola

      Panie Robercie
      Właśnie świetnie Pan pokazał na czym polega problem w dialogu pomiędzy ludźmi w Polsce. Ma Pan prawo oceniać moją wypowiedź przez pryzmat swojego pojmowania świata. To Pana niezaprzeczalne prawo. Jednak zarzuca mi Pan kłamstwo i tutaj zaczyna Pan przekraczać granicę. Napisał Pan „Jednocześnie dopuszcza się manipulacji i kłamstw pisząc o armatkach wodnych pod parlamentem” czy jest Pan pewny, że na terenie sejmu nie stała – nie stoi armatka wodna? Ja wiem, że wczoraj tam była i wiem to nie tylko z doniesień medialnych. Po drugie, przywołuje Pan używanie tego narzędzia przymusu przez poprzednią władzę, ale co to za argument? Czy można nim usprawiedliwiać swoje postępowanie? Czy mamy prawo do stosowania zasady ząb za ząb, oko za oko? Czy jeżeli ktoś okradł moje mieszkanie to mam prawo do tego, aby okraść kogoś innego lub nawet złodzieja, który mnie okradł? Jeżeli mamy budować lepszą, sprawiedliwszą Ojczyznę to powinniśmy zaprzestać stosować tego, co w naszej ocenie było złe.

  30. Grzegorz

    Świetnie, rzeczowo

  31. Pap

    Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?

  32. Kasia

    Wspaniałe podsumowanie! Również jestem dumna 🙂

  33. bunia

    Bardzo mądre słowa…dzięki..i ja jestem dumna…

  34. Grażyna

    Też jestem dumna. Zaraz udostępnię tą wypowiedź wszyskim swoim znajomym. Mądre wyważone słowa.

  35. dyrygentB

    Całkowicie się zgadzam!

  36. Ania

    Dlatego jestem dumna z bycia Ewangelikiem !
    Dziękuję za te słowa 🙂

dodaj komentarz