Wartościowanie ludzi

Czy zadałeś sobie kiedyś pytanie o to, co wpływa na twój sposób postrzegania świata? Czy masz świadomość, że posługujesz się utartymi schematami myślenia?

Ciekaw jestem czy oburza Cię takie pytanie? Może myślisz, że zawsze jesteś niezależny w swoich osądach. A może zdajesz sobie sprawę, że miejsce urodzenia, sposób wychowania, media, z których korzystasz i wiele innych czynników mają duży wpływ na to, jak widzisz świat i jakie są Twoje poglądy.

Tak, żyjemy i działamy według określonych stereotypów i pewnych przyjętych schematów. Są osoby, które dobrze znają mechanizmy ich działania i wykorzystują je do manipulacji. Jest to oczywiście niebezpieczny proceder, ale nagminnie stosowany, choćby w handlu.Podam jeden przykład takiego schematu zachowań, który został potwierdzony eksperymentem.

Udowodniono, że osoby przystojne, urodziwe mają większe szanse na uzyskanie korzystnego wyroku w procesie sądowym. Stwierdzono, że elegancko ubrani są lepiej i sprawniej obsługiwani w urzędach. Udowodniono, że z większą tolerancją podchodzimy do kierowców luksusowych samochodów i jesteśmy gotowi wybaczyć im niejedno wkroczenie, które w innym wypadku doprowadziłoby nas do szału.
Zapytacie jak to zbadano? Jeden z eksperymentów polegał na blokowaniu ruchliwego skrzyżowania. Na światłach jako pierwszy zatrzymywał się pojazd eksperymentatora. Zapalało się zielone światło, a on nie ruszał. Mierzono czas reakcji innych kierowców. Jeżeli badacz znajdował się w samochodzie przeciętnej, popularnej marki, reakcja była gwałtowna i natychmiastowa. Jeżeli siedział w luksusowym, drogim, sportowym wozie lub w ekskluzywnej limuzynie, reakcje były stonowane i następowały zdecydowanie później. Wyniki badań potwierdzały się w 90 %.
Prawdą jest to, co mówi przysłowie: „Kogo w lichych szatach widzą, z tego inni często szydzą.” Oczywiście w lichych szatach może być bardzo wartościowa osoba, a w tych pięknych niekoniecznie. Jednak my – ludzie – kierujemy się utartymi schematami postępowania. Jak ktoś jest elegancko ubrany to znaczy musi być kimś ważnym, jak jego ubiór jest kiepski, to znaczy, że mamy do czynienia z kimś mało wartościowym. Jakże łatwo można się pomylić stosując takie kryteria oceny ludzi.
Mechanizm wartościowania ludzi jest stary jak świat. Trudno się dziwić, że temat ten został podjęty przez Pana Jezusa. Pamiętamy zalecenie aby nie siadać na pierwszych miejscach, bo możemy być wyproszeni?
Pozwólcie, że na zakończenie zacytuję fragment Nowego Testamentu:
„Bracia moi, nie czyńcie różnicy między osobami przy wyznawaniu wiary w Jezusa Chrystusa, naszego Pana chwały.
Bo gdyby na wasze zgromadzenie przyszedł człowiek ze złotymi pierścieniami na palcach i we wspaniałej szacie, a przyszedłby też ubogi w nędznej szacie,
A wy zwrócilibyście oczy na tego, który nosi wspaniałą szatę i powiedzielibyście: Ty usiądź tu wygodnie, a ubogiemu powiedzielibyście: Ty stań sobie tam lub usiądź u podnóżka mego,
To czyż nie uczyniliście różnicy między sobą i nie staliście się sędziami, którzy fałszywie rozumują?
Posłuchajcie, bracia moi umiłowani! Czyż to nie Bóg wybrał ubogich w oczach świata, aby byli bogatymi w wierze i dziedzicami Królestwa, obiecanego tym, którzy go miłują?” Jak. 2,1-5

komentarze

  1. jerzyheczko

    Następca niszczących reformację w kościele chrześcijańskim – Papież Jan Paweł II powiedział, że każdy człowiek ma dar Boży rozróżniania dobra i zła. Powstaje pytanie czy wartościowanie ludzi jest dobrem czy złem ? Czy jest naszą wrodzoną przypadłością, człowieka grzesznego, czy sprawą Ducha Świętego, mającego wpływ na nasze życie, pozwalając nam na dokonywanie wyboru drogi ? Nie wartościuję ludzi, nie oceniam, kieruję się Słowem Bożym i największym Darem Bożym, którego doznałem, Błogosławieństwem Ducha Świetego. Dzięki ks. Janowi Byrtowi za codzienne Słowo, i szczęść Boże Biskupie.

  2. Daria Stolarska

    Teraz jest dla mnie jasne, że posługuję się utartymi schematami myślenia. Do niedawna nie byłam tego aż tak świadoma, ale na szczęście trafiłam na warsztaty „Stereotyp – uprzedzenie – dyskryminacja”, gdzie szybko przekonałam się, że pierwsze skojarzenia mam jednak stereotypowe. Pierwsza reakcja jest zwykle automatyczna, dopiero później przychodzi głębsza refleksja.

    Takie schematyczne myślenie nie jest złe, dopóki tylko porządkuje świat, ułatwia poruszanie się w nim. Nawet samo uprzedzenie jeszcze nie jest (z punktu widzenia społecznego) takie złe. Gorzej, kiedy zaczyna się dyskryminacja negatywna bądź pozytywna – tak jak wspomniane przez Księdza pobłażanie na drogach właścicielom drogich aut.

    Oczywiście, ludzi wierzących obowiązują ostrzejsze normy niż te społeczne. Nie powinniśmy zatem dzielić ludzi na lepszych i gorszych chrześcijan, na mniej lub bardziej godnych zbawienia, na mniej i bardziej pobożnych. Nie nam to osądzać. Ale często z automatu jednak tak robimy…