Wszystko ma swój czas

Bardzo często używamy powiedzenia „Czas leczy rany”. Jest ono przecież bardzo prawdziwe. Wszyscy tego doświadczyliśmy już w życiu. Coś nas rani, bardzo nas boli, a jednak po upływie  dni, miesięcy, a czasami lat przychodzi ukojenie, a może nawet zapomnienie. Znam pewne francuskie przysłowie, które porusza ten temat w ciekawy sposób. Brzmi tak:  „Czas leczy rany, ale zmarszczki są bardziej uparte.”

Druga część przysłowia, dodana przez Francuzów, jest równie prawdziwa, co dowcipna. Koncentruje się na procesie przemijania. Przychodzi taki moment, że zaczynamy zwracać uwagę na zmiany, które się w  nas pojawiają. Nie wszystkie się nam podobają. Próbujemy je tuszować, a później ukrywać.

Możemy też spotkać ludzi, którzy zaczynają się upodobniać do młodzieży swoim zachowaniem i ubiorem. Wydaje im się, że nadal pozostają młodymi, gdy tymczasem są po prostu zabawni.

Akceptacja starzenia się jest jednym z poważniejszych problemów wielu ludzi. Brak takiej afirmacji sprawia, że ludzie popadają w zgorzknienie, depresję, stają się nieznośni dla otoczenia.

Czasami zastanawiam się dlaczego tak się dzieje? Co sprawia, że ludzie starzy mogą być pogodni, pełni radości, że przyciągają do siebie nawet bardzo młodych, a inni są tak odpychający?

Intuicja podpowiada mi, że sekret radosnej starości ukryty jest w spełnionym życiu poprzez lata młodości i w czasie wieku dojrzałego. Ci, którzy prowadzili szczęśliwe życie, co nie oznacza życie bez trosk, ci potrafią cieszyć się każdą chwilą. Cieszą się także z jesieni swojego życia. Ci, którzy ciągle byli niespełnieni, pozostaną niezadowoleni. Będą próbowali ukrywać prawdę o swym stanie przed otoczeniem, a przede wszystkim przed sobą. Jest to jednak prawda, której nie da się zatuszować. Operacje plastyczne są skuteczne tylko na krótki czas.

Jak więc przygotować się na czas jesieni swojego życia? Myślę, że koncentrując się na tym, co mam do wykonania tu i teraz. A może powinienem planować to, co będę robił na emeryturze i z niecierpliwością tego czasu oczekiwać?

Nawiasem mówiąc, ja już wiem co chciałbym robić, jeżeli będzie mi dane dożyć emerytury.

komentarze

  1. Adam

    Tak naprawdę proces ‚starzenia’ rozpoczyna się bardzo wcześnie. Bo kogóż z nas nie denerwowały osiągnięcia młodszych. W szkole, w pracy, na boisku, … w domu… Na końcu języka mamy: „ja w twoim wieku to dopiero byłem…”. Jak się na to przygotować? Moim zdaniem trzeba się nauczyć cieszyć z osiągnięć (również wyglądu, entuzjazmu, uśmiechu…) młodszych, choćby dlatego, że jako starsi w jakiś sposób torowaliśmy im drogę 🙂

dodaj komentarz